PUBLIKUJ Z LIBER BLOGIEM

Tutaj opublikujesz swój artykuł, prześlij posta!

Posts Tagged ‘trucizna’

Niepokojące odkrycia dotyczące glifosatu

Posted by Femina Liberata w dniu Lipiec 9, 2013

Artykuł nadesłany mailem.

———- Treść przekazywanej wiadomości ———-

Temat: Fwd:
Data: niedziela, 7 lipca 2013, 19:10:12
Od: Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com>

———- Forwarded message ———-
From: Jan Paine <kaar06@gmail.com>
Date: 2013/7/7
Subject:
To:

Witam,

Przetlumaczylem na szybko artykol dr Mercoli na temat wplywu jedej chemikali na rozwoj raka……

pozdrawiam

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/06/25/glyphosate-residue.aspx?e_cid=20130625_DNL_art_1&utm_source=dnl&utm_medium=email&utm_content=art1&utm_campaign=20130625

Niepokojące odkrycia dotyczące glifosatu, aktywnego składnika zawartego w chwastobójczej substancji chemicznej Roundup, produkcji Monsanto powinny wzmocnić naszą czujność.

Opublikowane badania tłumaczą mechanizm uszkadzający tych chemikali. Pokazały że ludzie w 18 krajach Europy mają glifosaty w swojej krwi. Inne badania potwierdzają wpływ tego składnika chemicznego na powstawanie raka piersi i to w ilości śmiesznie małej, jedna część n060611105626a trylion (ppt), związku z ich właściwościami estrogennymi. Jak donosi GreenMedinfo.com:

„To wyjaśnia masywne powstawanie raka piersi, którego jedynie długoterminowe badanie przeprowadzone na zwierzętach, karmionych kukurydzą GMO, gdzie był stosowany Roundup, pozwoliło określić jego długofalowe destrukcyjne działanie.”
Podczas nowego spotkania EU-US dotyczące wolnego handlu zwanego jako Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP), pozostawiło otwarte drzwi do wprowadzania GMO do Europy.

Badania przeprowadzone w USA w 2011 roku, wykryły glifosat w 60-100 % próbek pobranych w powietrzu i deszczu. Inne wykonane w tamtym roku potwierdziło skażenia wody gruntowej, która używana do picia zatruwa tak zwierzęta jak i ludzi.

Obecnie pierwszy przeprowadzony na wolontariuszach na badaniu moczu na taką skale test w Europie, wykazał że praktycznie wszyscy mamy glifosat we krwi. Przeprowadzono go na 182 próbkach moczu, średnio 44 % osób miało go we krwi. Jego stężenie wahało się w zależności od kraju. Co ciekawe żaden z tych wolontariuszy nie stosował tych chemikali u siebie, i tylko jedna osoba z gospodarstwa domowego została testowana.

Macedonia i Bułgaria, miały najniższy wskaźnik testów pozytywnych (10 %). Podczas gdy na Malcie, było ich aż 90 %. W Niemczech, UK i Polsce tego cichego zabójcy odkryto u 17 % osób, czyli w naszym kraju średnio co 5 osoba zachoruje i prawdopodobnie umrze na raka piersi, lub w przypadku mężczyzn na raka prostaty.

Można sobie tylko wyobrazić, jaki był by wynik takich badań przeprowadzonych w USA, skoro tam stosują do obłędu Roundup. Między innymi, dlatego że nie ma tam wymogu znakowania żywności która zawiera GMO.

Fakt, że blisko połowa testowanych osób zawiera w sobie ten glifosat, nawet w krajach gdzie go nieużywano, jest więcej aniżeli niepokojący. Świadczy o tym że spożywamy żywność z krajów go stosujących i nawet o tym nie wiemy. Wskazuje również na to, że ten zabójca chwastów jest najprawdopodobniej wśród najważniejszych czynników wywołujących obecne choroby cywilizacyjne. Jak powiedział rzecznik prasowy Adrian Bebb z Friends of the Earth Europe:

„Większość ludzi nie byłaby zadowolona gdyby się dowiedziała, że posiada takiego zabójcę w swoim organizmie, wynik pokazuje że jesteśmy wystawieni na jego działanie praktycznie codziennie, dodatkowo nie wiemy skąd on się tam bierze w tym środowisku lub jakie są jego jeszcze inne destrukcyjne cechy wpływu na nasze zdrowie. Pokazuje również, że jest zupełny brak, jakiegokolwiek zainteresowania rządzących w Europie i wskazuje że był i jest on bezmyślnie i szeroko stosowany. Jest niezbędne aby rządy stworzyły system monitorowania, który by doprowadził do całkowitej eliminacji jego stosowania, wliczając w to wszelką żywność GMO, która wymaga znacznych jego ilości.”

Glifosat okazał się rakotwórczy w minimalnych ilościach, przeciwnie do rozprzestrzenianej przez Monsanto wizji, która uparcie twierdzi że Roundup, jest minimalnie toksyczny dla zwierząt i ludzi, oraz przyjazny środowisku i ulega biodegradacji, wszystko to okazało się wierutnym kłamstwem i zostało udowodnione w sądzie najwyższym.

W raporcie GreenMedinfo.com stwierdzają:

„ Badania zatytułowane ‘Glifosat pobudza ludzkie rakowe komórki piersi, poprzez receptory estrogenu (u kobiet jest ich potężna ilość w piersiach)’”

Badania potwierdzają że glifosat jest xenoestrogenem i funkcjonuje podobnie do estradiolu, tego silnego ludzkiego estrogenu, wywołującego raka. Dodając do faktu, że ponad 90 % soi produkowanych w USA pochodzi z upraw GMO, odkryto, że inny składnik naturalnie w niej się znajdujący, o nazwie Geinsteina Fitoestrogenowa, wzmacnia w sposób wysoko niepokojący efekt xenoestrogenu gdy wchodzi w kombinacje z glifosatem zawartym w Roundupie.

GMO to dużo więcej chemii

GMO to dużo więcej chemii

Sposób w jaki glifosat zabija chwasty jest identyczny ze sposobem w jaki zabija bakterie jelitowe u zwierząt i ludzi. Nie należy zapomnieć, że bakterie jelitowe syntezują witaminy, wyrzucając z organizmu sztuczne produkty i szkodliwe bakterie, biorą udział, w homeostazie systemu odpornościowego, szczelności przewodu żołądkowe-jelitowego, to co zjadamy wpływa bezpośrednio na jakość naszej flory bakteryjnej. Należy pamiętać, że na każdą komórkę naszego ciała mamy około 10 microbów i wirusów innego rodzaju i wszystkie one jak wykazały niezbicie badania, odpowiadają na obecność glifosatu w sposób dla nas destrukcyjny. Glifosat ogranicza pozytywne dla nas bakterie a pozwala na rozwój patogenów, w tym momencie nie zależy zapomnieć o całej masie toksyn produkowanych przez te patogeny. Jest to jedna z głównych przyczyn powstawania chronicznego zapalenia, a to już prosta droga do chronicznej choroby.

Dr.Sneff podsumował 2 sposoby działania glifosatu w diecie:
Niedobór wszelkiego rodzaju odżywek
Systematyczne podtruwanie organizmu
Uważa on, że takie choroby jak wymienione poniżej wywodzą się bezpośrednio od obecności glifosatu, wystepującego w Roundupie:
Autyzm, Alergie, Rak, Parkinson, problemy żołądkowe-jelitowe, chroniczne rozwolnienie, Colitis, Crohn, schorzenia sercowo-naczyniowe, bezpłodność, stwardnienie rozsiany, otyłość, depresja, Alzheimer.

Normy dopuszczające ilość tego glifosatu będą dla zwierząt 100 ppm, dla na przykład słodkich ziemniaków 3 ppm, problem w tym że stężenie 1 ppt (1 na trylion), już może wywołać raka, to tylko można sobie wyobrazić, jaka będzie epidemia raka po wprowadzeniu powyższych norm. Profesor Andres Carrasco udokumentował, że już 2 ppm glifosatu powoduje uszkodzenia i niewłaściwe formowanie się płodu, u żab i kurczaków.

Monsanto ciągle naciska, aby wprowadzić podwyższone normy stosowania Roundupu z tego powodu że farmerzy muszą używać większe jego ilości aby pokonać coraz częściej chwasty, które wypracowały sobie odporność na Roundupa. Pytanie brzmi ile osób musi umrzeć legalnie w świetle prawa aby zaspokoić potrzeby finansowe Monsanto, i jak długo sami ludzie będą go bezmyślnie używać, nawet jeżeli będzie na niego oficjalne przyzwolenie?

Żródła:
1 Globalresearch.org June 13, 2013
2 Greenmedinfo.com June 13, 2013
3 Corporate Europe Observatory
4 Stopthecrop.org
5 ‘Determination of Glyphosate residues in human urine samples from 18 European countries’ by Medical Laboratory Bremen (PDF)
6 Environmental Working Group October 15, 2012
7 Globalresearch.org June 13, 2013
8 Greenmedinfo.com June 13, 2013
9 Entropy 2013, 15(4), 1416-1463
10 Federal Register /Vol. 78, No. 84
11 GM Watch May 3, 2013
12 GM Watch May 3, 2013
13 Navdanya.org, The Law of the Seed (PDF)
14 Navdanya.org

(artykuł opublikowany dzięki uprzejmości Jacka)

Posted in Edukacja, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , | Leave a Comment »

Sól przemysłowa a sól spożywcza – czyli afera solna.

Posted by Femina Liberata w dniu Marzec 9, 2012

Zamiast surowo ukarać sprawców – którzy nadal cieszą się wolnością pomimo tego, że ich wina została starannie udowodniona czarno na białym przez TVN UWAGA – oraz natychmiast wycofać produkty, które mogły zostać skażone solą odpadową, GIS i SANEPID serwują nam wprost absurdalną propagandę typu „sól drogowa jest bezpieczna do spożycia”, bądź że “sól nie jest szkodliwa, bo gdyby była to wystąpiłyby zatrucia i sprawa wyszłaby na jaw szybciej”. Dziękujemy Sanepidowi za odkrycie, że choroba nowotworowa, ponieważ rozwija się latami, nie jest wcale szkodliwa. Czy Polska ma stać się teraz pośmiewiskiem całego świata?

Argumenty Sanepidu i innych apologetów – poparte rzekomo obiektywnymi badaniami laboratoryjnymi – że sól odpadowa nie jest szkodliwa dla zdrowia są wprost absurdalne i są zniewagą inteligencji przeciętnego człowieka. Równie dobrze można by powiedzieć, że picie wody z kałuży ulicznej jest bezpieczne, ponieważ woda z kałuży w 98% ma ten sam skład chemiczny co woda z kranu, źródła czy z butelki (H20). Pies jest jednak pogrzebany gdzieś w tych ostatnich 2% czy nawet ostatnim 0,1%… woda w kałuży ulicznej może być zanieczyszczona brudem, piaskiem, benzyną, olejem i cząsteczkami ołowiu lub wyciekającymi płynami z przejeżdżających samochodów, a nawet drobinkami stłuczonego szkła. Nie mówiąc już o spłukanych odchodach ludzkich lub zwierzęcych.

Sól “wypadowa” to zgrabne, techniczne określenie jednego z ODPADÓW – dlatego bardziej pasuje tutaj określenie „odpadowa” – w procesie produkcji chloru w Zakładzie Chloru i Ługu Sodowego będącym częścią ogromnego kombinatu chemicznego we Włocławku (należącego do spółki ANWIL S.A.), który jest jedynym w Polsce producentem suspensyjnego polichlorku winylu (PCW). Sól odpadowa jest więc chemicznym odpadem poprodukcyjnym powstałym w procesie produkcji chloru.

Powtórzmy jeszcze raz: nie jest to sól kamienna, nie jest to solanka, nie jest to sól glauberska, nie jest to sól spożywcza – jest to chemiczny odpad poprodukcyjny. Czym może zostać zanieczyszczony/skażony odpad poprodukcyjny w kombinacie chemicznym podczas jego odzyskiwania, osuszania i przetwarzania? Otóż mogą to być nie tylko osadzone cząstki szkodliwych związków chemicznych i metali ciężkich, pył, kurz, lecz mogą tam się dostać także inne osady i zanieczyszczenia jakie zwykle są obecne w każdym zakładzie przemysłowym.

Na ten temat lepiej niż ja z pewnością mógłby się wypowiedzieć przedstawiciel/pracownik zakładów chemicznych – i rzeczywiście, Anwil S.A. sprzedawał sól odpadową z wyraźnym oznaczeniem, że produkt może być wykorzystany tylko do posypywania dróg lub w przemyśle garbarskim i absolutnie nie nadaje się do wykorzystania w przemyśle spożywczym. Jak powiedział prof. dr hab. Włodzimierz Urbaniak z katedry chemii analitycznej UAM: – Podczas produkcji chloru, sól przemysłowa jest produktem ubocznym. Z racji tego, że nie jest stosowana w produkcji żywności, nie musi spełniać określonych norm.

Dlatego w soli przemysłowej możemy znaleźć zanieczyszczenia nieorganiczne, np. piasek, kawałki papieru lub drewna, czy metale ciężkie (gazeta Fakt z 2 marca 2012) Nabywana przez 3 nieuczciwe firmy w Anwilu sól odpadowa transportowana była luzem brudnymi wywrotkami, a następnie wysypywana łopatami przez robotnika w kaloszach na plac w zakładzie niespełniającym żadnych norm higienicznych i sanitarnych (to wszystko pokazane w programie TVN UWAGA). W czasie transportu, osuszania, składowania i przesypywania, sól mogła zostać DODATKOWO zanieczyszczona przez: pył, kurz, brud z ziemi, smary, osady i zanieczyszczenia atmosferyczne, drobinki skruszonego szkła, cząstki startego metalu z urządzeń nie nadających się do produkcji spożywczej, cząstki asfaltu, betonu, smołę, olej, benzynę, sadzę, piasek, spłukane odchody ludzkie/zwierzęce lub inną materię organiczną – nie można nic wykluczyć, przecież nikt nie sprawdzał tej soli ani jej przydatności do spożycia.

To wszystko mogło znaleźć się w naszych wędlinach, serach i rybach. Pies jest niestety pogrzebany właśnie gdzieś w tych ostatnich 2% czy nawet ostatnim 0,1%…….. A może Sanepid, GIW, GIS, Ministerstwo Rolnictwa oraz oskarżone firmy nam udowodnią, że ŻADNA partia brudnej soli sprzedana od 2000 r. NIE ZAWIERAŁA W/W ZANIECZYSZCZEŃ. Czy picie wody z kałuży jest bezpieczne? Kałuża kałuży nierówna. Wypicie z jednej może nie zaszkodzić, a z drugiej może skończyć się biegunką lub nawet śmiertelną cholerą. Z pewnością jednak, picie wody z ulicznej kałuży jak i spożywanie produktów z brudną solą odpadową na przestrzeni wielu lat nie ma prawa być ani zdrowe, ani bezpieczne.

Ten skandal jest szokujący nie tylko ze względu na ogromną skalę skażenia – do obiegu wprowadzono setki tysięcy ton skażonej soli – i fakt, że produktów zawierających trefną sól nie wycofano z handlu, co jest rzeczą właściwie bez precedensu w nowoczesnym świecie, lecz także dlatego, że istnieją poważne podejrzenia korupcji, a nawet zmowy w przemyśle spożywczym.

Przecież Prokuratura i Sanepid zostały 10 lat temu poinformowane o tym przestępstwie, a sprawa została zamieciona pod dywan. Poza tym, w przemyśle spożywczym przez wiele lat krążyły plotki o wykorzystywaniu soli odpadowej z Anwil S.A.

Czy kraj, w którym przez 10+ lat sypano brudną sól odpadową do żywności i w którym pomimo donosów i otrzymanej dokumentacji ani prokuratura, ani organa ścigania, ani służby sanitarne nie zareagowały na ten szwindel, powinien w ogóle być w Unii Europejskiej i nazywać się krajem cywilizowanym? Obowiązkiem tych instytucji – już w 2002 r. – było nie tylko surowe ukaranie przestępców, lecz także ostrzeżenie opinii publicznej o masowym skażeniu żywności oraz podjęcie wszystkich możliwych działań, aby coś takiego nie mogło się powtórzyć – to wszystko powinno być zrobione 10 lat temu.

Nie można tego nazwać inaczej niż bandytyzmem i zgwałceniem społeczeństwa przez instytucje zaufania publicznego.

anonimowy użytkownik ~mk-forum

Posted in Bezprawie, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , | Leave a Comment »