PUBLIKUJ Z LIBER BLOGIEM

Tutaj opublikujesz swój artykuł, prześlij posta!

Posts Tagged ‘genetycznie modyfikowane organizmy’

List do rolników i konsumentów.

Posted by Femina Liberata w dniu Luty 13, 2012

Sir Juliana Rose rolnik, ekolog, pisarz, prezes ICPPC International Coalition to Protect the Polish Countryside

List do rolników i konsumentów.

Konsumenci:

Posłuchajcie – czy chcecie żyć? Czy chcecie mieć na talerzu coś co nadaje się do jedzenia? Czy naprawdę wierzycie, że to co na co dzień kupujecie w hipermarketach, odpowiada waszemu zapotrzebowaniu na wartościowe pożywienie? Czy w ogóle Was to obchodzi? A może jesteście „zbyt zajęci żeby się tym zajmować”? Czy chociaż czytacie etykiety na opakowaniach? Czy wiecie co oznaczają te wszystkie „e” z cyferkami? To sztuczne konserwanty, barwniki i inne dodatki, które stanowią znaczącą część „jedzenia” jakie spożywacie. Czy zdajecie sobie sprawę jaki mają wpływ na Was, na Wasze dzieci, na Wasze wnuki?

No więc powiem Wam: one niszczą Wasz system immunologiczny. To one rujnują Waszą naturalną zdolność do obrony przed chorobami. To one usztywniają wasze naczynia krwionośne i blokują zastawki w sercu. To one zwiększają szanse na to, że dostaniecie raka. Czy zauważyliście, że ludzie coraz ciężej i częściej chorują? Jeżeli nie, to znaczy, że przespaliście ostanie dziesięć lat. Jak często w ostatnich czasach czuliście, że „naprawdę nic Wam nie dolega”? Nie często? Czy zastanawialiście się dlaczego?

Czy interesujecie się jakością tego co dostarczacie do waszych brzuchów? Tak? To w takim razie dlaczego nadal chodzicie do tych wielkich supermarketów, które sprzedają Wam ładnie opakowane śmieciowe żarcie. Czy wiecie, że „świeża żywność” jaką oferują, nigdy nie ma mniej niż 5 dni, i że często objechała pół świata zanim do Was dotarła? Że ta żywność pochodzi z ogromnych monokulturowych pól, na których gleba nasycona jest pestycydami, herbicydami, fungicydami i azotanami? Nie wiecie czym są azotany? To toksyczne stymulanty zmuszające rośliny do tego by rosły szybciej i osiągały większe rozmiary niż dzieje się to w naturze. Wszystkie wielkie gospodarstwa towarowe ich używają. Pozostałości po azotanach przenikają do wody, którą pijemy i do naszych żołądków, Tak samo dzieje się z pestycydami, herbicydami i fungicydami. Czy już pojmujecie na czym to wszystko polega?

To jednak jeszcze nie koniec! Nie, bo za każdym razem gdy kupujecie jakiś produkt piekarniczy to jest prawdopodobne, że do mąki dodano genetycznie zmutowanej soi. Czy zastanawialiście się jaki to ma na Was powolny, rozłożony na długie lata wpływ? Nie? Tak samo nie zastanawiają się międzynarodowe korporacje, które czerpią zyski z ich sprzedaży. Jednak jesteśmy w posiadaniu mocnych dowodów na to, że przyczyniają się one do utraty naturalnych zdolności rozrodczych i – tak! – czynią Was bezpłodnymi. Aha, nie obchodzi Was, że Wy i Wasze rodziny możecie nigdy nie móc posiadać dzieci. Chcecie narazić się na ryzyko utraty najcenniejszego daru prokreacji poprzez spożywanie produktów GMO? GMO znajdują się nie tylko w produktach piekarniczych, ale także w nabiale i mięsie pochodzącym od zwierząt karmionych genetycznie modyfikowaną soją i kukurydzą. Czy wiecie o tym, że obecny rząd odrzucił zakaz importu pasz z GMO do naszego kraju? Że nawet oficjalnie nie zakazał uprawy genetycznie modyfikowanych roślin w Polsce. Czy macie zamiar udawać, że nie widzicie jak Wasz rząd pozwala na nieodwracalne genetyczne skażenie Waszego łańcucha pokarmowego i zniszczenie pięknego krajobrazu? Czy też macie zamiar czynnie się przeciwstawić takiemu procederowi i nie dopuścić do tragedii?

A co z rafinowanym cukrem i białą mąką w tych samych produktach piekarniczych? A czy wiecie ile jest pszenicy w większości bochenków, które kupujecie? Nie, i nikt Wam tego nie powie, bo gdyby to zrobił to przestalibyście je kupować.
Wydaje mi się, że część z Was nadal jest nie do końca przekonana. Jeżeli nie obchodzi Was co wkładacie do brzucha to może przynajmniej zainteresujecie się tym kogo wspieracie gdy kupujecie żywność. Być może warto wiedzieć, że ilekroć kupujecie to coś, co uchodzi za jedzenie w wielkich supermarketach i wielu innych sklepach, to dajecie bezpośrednie wsparcie temu, co nazywa się hodowlą przemysłową. Hodowla przemysłowa to dwa słowa, na dźwięk których powinniście poczuć się nieco gorzej. Ponieważ jednak niektórzy zobojętnieli już na tyle, że nie robi to na nich wrażenia, więc wyjaśniam: hodowla przemysłowa to masowa produkcja żywności metodami tak niehumanitarnymi, jak tylko można to sobie wyobrazić. W przypadku wieprzowiny i kurczaków, które stanowią 45% całego mięsa spożywanego w tym kraju, świnie i kurczaki hodowane są w zwierzęcych obozach koncentracyjnych. Karmi się je z reguły mieszanką genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy, która wyrosła na gigantycznych, wyjałowionych polach gdzieś w USA, Kanadzie, Argentynie, Chinach czy Brazylii. Na polach, które wymagają ogromnego wspomagania agrochemią. Ich produkty są potem macerowane na paszę dla zwierząt z dodatkiem antybiotyków, sztucznych wypełniaczy i innych dodatków. Kurczaki i świnie karmione tą toksyczną mieszaniną, trzymane są w ogromnych halach z bardzo małym albo w ogóle bez dostępu do światła dziennego i bez możliwości przebywania na powietrzu. Nie mają dla siebie przestrzeni, która pozwalałaby im na zabawę czy przemieszczanie się, a całe swoje życie spędzają na betonowych podłogach w świetle ostrych lamp neonowych. Jak długo żyją? Prosiaki przeznaczone na tucz około 5 miesięcy, kurczaki na mięso i kury nioski około 3 miesięcy. Potem są tysiącami zarzynane. Tymczasem kurczaki hodowane w ludzkich warunkach swobodnie dożywają wieku 5 lat. Świnie mogą żyć znacznie dłużej. Jednak Ty drogi konsumencie żywności z supermarketu wolisz o tym nie wiedzieć. Wolisz wierzyć w śliczne reklamy telewizyjne, w których zadowolone kury biegają po trawie, a uśmiechnięte prosiaki zajadają z kubełków pyszną karmę na zielonych podwórkach. Taki jest przekaz dotyczący naszego pożywienia sprzedawany nam w mediach. Czy macie zamiar łykać te cukierkowe obrazki nie próbując nigdy odkryć co się za nimi kryje?

Za każdym razem kiedy tak postępujesz to dokonujesz świadomego wyboru na rzecz popierania nieludzkiej hodowli przemysłowej, na rzecz korporacji produkujących żywność opartą na GMO i agrochemię, a także na rzecz ogromnych sieci supermarketów, które kupują tę nędzną żywność z całą świadomością tego, jak została wyprodukowana. Tak więc okazuje się, że jesteśmy współodpowiedzialni za istnienie tych przynoszących zyski więzień. Nie mogłyby prosperować, gdyby nie poparcie jakiego im udzielamy kupując ich produkty. To My skazujemy te zwierzęta na życie w piekle. To MY wybierając opcję „nie chcę wiedzieć” pozwalamy wielkim korporacjom na przejęcie kontroli nad naszym łańcuchem żywieniowym i nad naszym własnym życiem. To MY godzimy się na zostanie niewolnikami w systemie, który działa poniżej granicy godności, jaka przynależy zarówno światu ludzi jak i królestwu zwierząt.

Jednak wielu z Was wie, że Stwórca powierzył nam władzę nad zwierzętami i owocami ziemi w nadziei na to, że będziemy razem żyli jak wielka rodzina. Jednak czy hodowla przemysłowa to ten rodzaj pieczy z popierania którego chcielibyście być rozliczeni, gdy staniecie przed swoim Stwórcą u kresu swoich dni?

Na Boga, obudźcie się! Stoimy oto przed koniecznością wyboru tu i teraz. Unikanie go nie wchodzi już w rachubę. Nastał czas działania. Ludzkie zdrowie, zdrowie planety i świata są niepodzielne, są ze sobą nierozerwalnie związane Zdrowia nie uratują goniące za zyskiem korporacje z branży żywnościowej, ani goniący za najniższą ceną konsumenci. Oni zdrowie zniszczą.

Rolnicy:

Jak myślicie; co czynicie? Czy to prawda, że nie dbacie o jakość tego co produkujecie i hodujecie na polach? Czy może jesteście zadowoleni, że Wasz rząd mówi Wam co macie hodować i jak to robić? A może to nie rząd tylko Cargill? A może to dotacje unijne kontrolują Wasze myślenie? A może boicie się innowacji? A może wydaje się Wam, że łatwiej jest po prostu tyrać jak Wam powiedzą, ciągle w ten sam sposób, i liczyć na to, że jakoś to będzie?

Tymczasem niedaleko od Was jest wielu ludzi, którzy mogliby wiele skorzystać zaspokajając większość zapotrzebowania na żywność Waszymi produktami. Oczywiście, oni chcą żeby ta żywność była dobrej jakości: świeża i smakowita. To jest coś czego supermarkety nie mogą zapewnić. Nie mogą, bo opierają się na scentralizowanym systemie pakowania i dystrybucji, która oparta jest na systemie transportu, w którym produkty wędrują setki jeśli nie tysiące kilometrów. Nic z tego co oferują nie jest świeże i nic nie może równać się jakością z żywnością lokalną. Jednak dla jakichś pożałowania godnych powodów wolicie akceptować śmieszne ceny płacone przez supermarkety, zamiast się zorganizować i sprzedawać swoje towary po godziwych cenach w najbliższym mieście. Tak, tak, za komuny było o wiele lepiej, były lokalne przetwórnie i ubojnie, a nawet pomoc w dystrybucji. Jednak Unia Europejska nie przepada za małymi samowystarczalnymi jednostkami, które dbają o zaopatrywanie lokalnej wspólnoty w żywność dobrej jakości. Nie, Unia woli wielkopowierzchniowe monokultury ograniczające zatrudnienie do minimum i produkujące tysiące ton mdłej, martwej żywności, sprzedawanej potem w pozbawionych charakteru, ogromnych marketach na drugim końcu kraju. Unia chce, aby rolnicy stali się biznesmenami, którzy mają godziwe dochody, dzięki czemu będzie można ich opodatkować i zapewnić godziwe zyski rządom i brukselskiej centrali. Nie wiedzieliście o tym? Co zatem robiliście przez ostatnie 10 lat? Słuchaliście rad Waszych „rolniczych związków zawodowych” albo ośrodków doradztwa? Czy myślicie, że one nie są również opłacane przez rządy i przez Unię Europejską?

Chyba już czas zmądrzeć, nieprawdaż? Inaczej mówiąc, czy chcecie spędzić resztę życia jako niewolnicy instytucji, które zadekretowały, że sprzedaż jakiejkolwiek przetworzonej żywności z waszego gospodarstwa w lokalnym sklepie jest nielegalna? Dlaczego ktokolwiek miałby się godzić z tego rodzaju absurdem i draństwem? Czy myślicie, że w jakimkolwiek innym kraju europejskim są takie absurdalne regulacje? To wygląda jakbyście musieli uciec spod szubienicy. Czy też będziecie twierdzić, że jeżeli grupa rolników i grupa sklepikarzy zorganizują się i umówią na sprzedaż lokalnej żywności w lokalnych sklepach to wy się wycofacie i powiecie: „ Przykro mi, ale to niedozwolone i ja nie mogę brać w tym udziału”? Czy Wasza duma i poczucie godności są już tak nisko, że jesteście gotowi poddać się zgrai małych biurokratów?

Ruszcie się! Nie dajcie się omamić. Unia Europejska chce się Was pozbyć, a to co opisałem to sposób na realizacje tego zamiaru. Chcą żebyście myśleli, że nic się nie da zrobić, bo to niedozwolone. Oni próbują wmówić wam poczucie winy z powodu robienia czegoś co jest rozsądne, zyskowne i słuszne. Wyjmą swoją księgę przepisów sanitarnych i higienicznych aby kazać Wam wypełniać Wasz formularz HACCAP. (ang. Hazard Analysis and Critical Control Points) – System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontroli – podstawowy, opracowany w USA system narzucający regulacje tak zwanego bezpieczeństwa żywności) Będą się starali wpoić Wam przekonanie, że musicie się dostosować do ich śmierdzącego systemu globalnego rynku żywności, którego bezpośrednim efektem jest zniszczenie wszystkich prawdziwych gospodarstw rodzinnych w Europie i zastąpienie ich „superfarmami” zawłaszczonymi i zarządzanymi przez bankowe kartele. Superfarmami gdzie jeden człowiek zarządza pięciuset hektarami, a w rezultacie tego „zarządzania” cały naród kupuje zatrute jedzenie w najbliższym Tesco.

Teraz posłuchajcie! Musi być na to jakiś sposób. Jeżeli chcecie żeby którekolwiek z Waszych dzieci chciało zająć się rolnictwem to nie wierzcie, że jest to możliwe o ile powiecie im, że mają się podporządkować Unii Europejskiej i księgom rządowych regulacji, napisanym przez ludzi, którzy nigdy w życiu nie byli w gospodarstwie. Czy nie czujecie się cokolwiek głupio kiedy musicie zachęcać je do tego typu bzdur?

Co zrobicie jeżeli grupa miejscowych konsumentów zwróci się do Was o hodowanie dla nich żywności? Jaka będzie Wasza reakcja? Poszczujecie ich psem? Obrzucicie przekleństwami? Powiecie im, że to jest zabronione? A może poprosicie ich na herbatę czy kawę żeby pogadać? No właśnie, jeżeli wybierzecie to ostatnie, to może to być początek jakiejś nowej, ciekawej inicjatywy. To znaczy jeżeli ci ludzie zaproponowali by Wam godziwą cenę za produkowanie dla nich żywności, także zapewnienie mleka czy zrobienie sera lub jakiegoś innego produktu, to odrzucenie ich oferty byłoby chyba niemądre. Oni dostana to czego chcą, i Wy też dostaniecie to czego potrzebujecie – pewny lokalny rynek – a nie taki, który jest kontrolowany przez ponadnarodowe korporacje, które usiłują Was nabrać. Pomyślcie o tym! Ale nie zastanawiajcie się zbyt długo, bo wtedy pewno przekonacie sami siebie, że „to jest niedozwolone, i że nic się nie da zrobić”. Takie nastawienie sprawiłoby, że sytuacja stale by się zmieniała, ale na gorsze.

Konsumenci i rolnicy!

Ten list adresuję zarówno do tych co produkują żywność jak i do tych co ją kupują. Teraz kolej na Was. Zjednoczmy się i przejmijmy kontrolę nad naszym życiem, inaczej przyjdzie nam stać z boku i czekać aż wykończą nas laboratoria żywności transgenicznej, kartele rolnictwa przemysłowego i skorumpowane rządy. Wybór należy do Was.

Julian Rose, grudzień 2011

http://www.icppc.pl/ http://polska-wolna-od-gmo.org/

Reklamy

Posted in Aktywizm, Ekologia, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , | Leave a Comment »

TOKSYCZNIE ZMODYFIKOWANA POLITYKA I WYBORCZE NADZIEJE. ZAPRASZAMY I PROSIMY O NAGŁOŚNIENIE!

Posted by Femina Liberata w dniu Wrzesień 26, 2011

CO: Akcja z symbolicznym „WIELKIM DEMONEM” i marionetkami ministrów GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy), które razem będą stanowiły tło do konferencji prasowej.

GDZIE: pod gmachem Ministerstwa Rolnictwa

KIEDY: 4.X. 2011, w godzinach: 12:00-13:30

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Pan Marek Sawicki, i Minister Środowiska, Pan Andrzej Kraszewski, głośno ogłaszają swoje zamiary wywarcia presji w celu wprowadzenia ogólnoeuropejskiego zakazu GMO. ŻADEN Z NICH JEDNAK NIE POWIEDZIAŁ, co zrobią w tej sprawie w Polsce, chociaż TO WŁAŚNIE ONI MOGĄ NATYCHMIAST WPROWADZIĆ ZAKAZ UPRAW wydając odpowiednie rozporządzenia. Wezwanie do wprowadzenia zakazu w Europie bez wcześniejszego wprowadzenia zakazu w Polsce na pewno nie będzie potraktowane poważnie ani w samej Brukseli, ani przez inne kraje Unii Europejskiej.

TEN PRZEDWYBORCZY GEST PIŁATA – przerzucenia odpowiedzialności za nasz kraj na Komisję Europejską – wzbudził oburzenie wśród opinii publicznej, która zdecydowanie popiera Polskę wolną od GMO. Szeroka Koalicja na rzecz Polski wolnej od GMO będzie podkreślała ministerialne oszustwa bowiem: SPRAWA WPROWADZENIA GMO „SZCZEGÓLNIE BLISKA” MINISTROWI ŚRODOWISKA oraz POSTAWIŁ ROLNY MINISTER MAREK I BOGU ŚWIECZKĘ I DIABŁU OGAREK.

Przedstawimy Ministrom PETYCJĘ podpisaną przez tysiące wyborców i wręczymy im „nagrody” stosownie do ich zaangażowania lub bierności w sprawie egzekwowania zakazu upraw GMO w Polsce: statuetki OBROŃCA POLSKIEJ ŻYWNOŚCI lub statuetki DOSYĆ OBIETNIC, CZAS NA CZYNY”

Ministrowie koalicji PO-PSL muszą NATYCHMIAST przerwać tę grę z opinią publiczną i zdecydowanie określić swoje stanowisko w sprawie upraw GMO w Polsce WYDAJĄC ODPOWIEDNIE ROZPORZĄDZENIA ZAKAZUJĄCE UPRAW GMO.

ORGANIZATOR: Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO ,

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi,

Koalicja „POLSKA WOLNA OD GMO”, do której należy ponad 400 podmiotów.

W przedstawieniu biorą udział aktorzy i studenci Wyższej Szkoły Teatralnej – Wydział Lalkarski, SAMBA – RYTMY OPORU” i „PRZESTRZEŃ SYRENA”

KONTAKT:

Anna Szmelcer: 607295055, annaszmelcer@gmail.com

Jadwiga Łopata: 33 8797114, biuro@icppc.pl

Edyta Jaroszewska Nowak: 609645386, edytaj66@tlen.pl

Fundacja ICPPC biuro@icppc.pl

za astromaria.wordpress.com 

Posted in Ekologia, Gospodarka, Polityka, Żywność | Otagowane: , , , , | Leave a Comment »

Ujawnione po raz pierwszy – GMO depesze dyplomacji amerykańskiej z Warszawy

Posted by Femina Liberata w dniu Sierpień 30, 2011

Wikileaks ws GMO w Polsce

gmo-w-polsce.pl

Portal WIKILEAKS publikuje porażające materiały o promowaniu GMO przez dyplomację amerykańską w Polsce i Bułgarii. Widzimy tu dziesiątki nieoficjalnych spotkań nie tylko z biotechnologami, którzy mają grać rolę „niezależnych” ekspertów, ale także z politykami i dziennikarzem Gazety Wyborczej znanym z wytrwałego promowania biotechnologii w Polsce. Materiały te stawiają pod znakiem zapytania suwerenność Polski w podejmowaniu decyzji na temat dopuszczenia GMO w naszym kraju.

2006-01-25 13:36
„Starszy doradca w zakresie biotechnologii rolniczej, Madelyn Spirnak odwiedziła Warszawę w dniach 29-30.11.2005 aby przedyskutować stanowisko rządu USA w sprawie GMO z przedstawicielami rządu polskiego, naukowcami i mediami. Spirnak była zadowolona z pozytywnego stosunku do inżynierii genetycznej niektórych pracowników ministerialnych i profesorów, jednak to pozytywne wrażenie osłabia fakt, że wiele jeszcze pracy trzeba, aby odwrócić powszechnie panujące negatywne opinie o GMO.

Jedna konkluzja była szczególnie jasna: kwestia GMO jest obecnie regulowana przez nastawienie opinii publicznej i dlatego potrzeba taktyki politycznej i socjologicznej aby wygrać z decydentami i opinią społeczną. Spirnak w pierwszej kolejności spotkała się z sześcioma naukowcami z zakresu genetyki roślin. Wszyscy ci naukowcy narzekali, że choć przed laty społeczeństwo polskie zaakceptowało GMO, dziś 70% społeczeństwa jest przeciwko GMO w rolnictwie i żywności.

W ich opinii, adwokaci GMO – wpływając na opinię publiczną, muszą skupić się na potencjalnych zyskach dla konsumentów, a nie dla producentów. Jeden z naukowców zauważył, że część opozycji dla GMO wynika z faktu, że w Polsce nikt nie głoduje, więc po co wprowadzać GMO. Z drugiej strony Polacy nie sprzeciwiają się wykorzystaniu GMO w medycynie, ponieważ to daje dostęp do tańszych leków. Naukowcy stwierdzili, że kampania skupiona na potencjalnie mniejszych kosztach żywności otrzymanej z GMO przemówi do przeciętnego Polaka.

GMO to dużo więcej chemii

Spirnak odwiedziła także ministerstwa Rolnictwa i Środowiska aby poznać opinie rządu polskiego. Anna Liro, zastępca dyrektora powiedziała, że dolne szczeble administracji opierają się na argumentach naukowych, ale Minister Środowiska w swoich decyzjach bierze pod uwagę opinię publiczną i kwestie polityczne.

W Ministerstwie Rolnictwa Spirnak spotkała się z sekretarzem Lechem Różańskim, który powiedział, że w Polsce opinia publiczna jest przeciw GMO i rząd musi brać to pod uwagę. Rząd rozważa regulacje bardziej restrykcyjne niż Unia Europejska. Różański wyjaśnił, że polskie produkty mają w UE markę zdrowych i naturalnych i są konkurencyjne na rynku. Użycie GMO może osłabić tę opinię i pozycję rynkową Polski. Kiedy Spirnak i Doradca Rolniczy z Ambasady powiedzieli, że takie podejście będzie wielkim problemem dla USA, UE i WTO, Różański uspokoił się i powiedział, że Polska będzie postępować zgodnie z regulacjami UE. (dopisek: Różański złagodził swoje stanowisko na kolejnym spotkaniu, w którym uczestniczył amerykański doradza rolniczy).

(…)Spirnak dyskutowała o braku akceptacji dla GMO wśród polskiej opinii publicznej z Robertem Gabarkiewiczem, przedstawicielem Monsanto. Gabarkiewicz powiedział, że 10% polskich rolników produkuje 80% żywności spożywanej w Polsce. Ci producenci są za GMO, bo zależy im na wyższych plonach i większych zyskach. Ale 90% polskich rolników, którzy produkują 20% żywności jest stanowczo przeciwnych ponieważ są oni zależni od dopłat unijnych w ramach wspólnej polityki rolnej UE. Ponieważ ten segment populacji polskiej sięga milionów, ich głosy mają silny wpływ na decyzje polityczne.

Spirnak spotkała się także ze Sławomirem Zagórskim z Gazety Wyborczej, która ma największy nakład w Polsce. Zagórski, szef działu naukowego Wyborczej słuchał Spirnak życzliwie i wspomniał, że napisał niedawno artykuł o GMO (po wizycie w USA, sponsorowanej przez Wydział Rolnictwa (USA?). Po tej publikacji był oskarżany, że jest agentem Monsanto, który bierze łapówki, żeby pozytywnie pisać o GMO. Chociaż wciąż jest zainteresowany tematem, po prostu nie może teraz napisać kolejnego artykułu o GMO, biorąc pod uwagę silnie negatywną reakcję publiczną na pierwszy artykuł.

Dwa zagadnienia pojawiły się podczas wizyty Spirnak: polskie społeczeństwo i polski rząd. Polacy zwyczajnie wierzą, że w UE jest nadprodukcja żywności, a GM produktów nie da się porównać z ich naturalnymi odpowiednikami pod względem smaku i wartości odżywczej. Słyszeliśmy stale, że ludzie powinni mieć prawo wyboru, ale chcą oznakowań, aby wiedzieć, czy jedzą GM żywność. Po drugie, jest jasne, że eksperci w ministerstwach mają naukowe podejście do GMO. Jednak ich przełożeni, ci na poziomie politycznym, więcej uwagi zwracają na opinię publiczną.

Na podstawie dyskusji z naukowcami i innymi działaczami pro-biotechnologicznymi, powstał wniosek, że nasza strategia, aby wpłynąć na bardziej pozytywne nastawienie opinii publicznej powinna być skupiona na podkreślaniu zysków dla konsumentów i na pozytywnym wpływie jaki GMO może mieć na redukcję kosztów żywności i leków. Nasze wysiłki powinny skupiać się również na przedstawieniu pozytywnego wpływu GMO na środowisko poprzez obniżenie zużycia pestycydów, herbicydów i rezygnację z głębokiej orki.

W najbliższym czasie jest kluczowe, aby pracować z członkami rządu polskiego aby zapobiec proponowanemu dwuletniemu moratorium na nasiona GM i aby wpłynąć na kształt przyszłych przepisów o koegzystencji z nadzieją zapewnienia, że nie będą one tak restrykcyjne, aby zapobiec komercyjnemu użytkowaniu ziarna GMO w Polsce. Stopniowe wprowadzanie GM ziarna paszowego (w przeciwieństwie do konsumpcji przez ludzi) mogłoby w końcu zmiękczyć społeczny sprzeciw wobec innych zastosowań GMO. Importowane pasze GMO już są w Polsce, a wiec ten most został już przerzucony.”

Tłumaczenie: Dr Katarzyna Lisowska.

źródło- http://gmo-w-polsce.pl/a/wikileaks-GMO.html 

Tekst w jezyku ang. Viewing cable 06WARSAW107, POLAND: SENIOR ADVISOR FOR AGRICULTURAL

W Anglii Protesty przeciw ziemniakom GM.

Posted in Ekologia, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , , , , | Leave a Comment »

Jemy GMO od kilku ładnych lat

Posted by Femina Liberata w dniu Sierpień 15, 2011

Pole rzepaku-wiki.org-ang

Jeżeli sądzimy, że w Polsce nie ma GMO to się grubo mylimy, ono już tu jest. Nasiona genetycznie modyfikowane są wysiewane przez rolników na wielohektarowych gospodarstwach rolnych w Polsce. Z nasion tych produkuje się biopaliwa i produkty spożywcze (pasze dla zwierząt, oleje, margaryny itp.) Ci wszyscy producenci, chcą tylko zalegalizować swoją działalność i powiększyć swoje uprawy, poprzez zatwierdzenie ustawy!

Codziennie do portów w naszym kraju przypływają statki przywożące modyfikowane nasiona. Tony kukurydzy, ryżu, soi i nasion warzyw modyfikowanych genetycznie. Z tych nasion wytwarza się półprodukty, które trafiają do naszych ciast, przetworów, słodyczy i jogurtów. Tu nie chodzi o ratowanie ludzi przed głodem, to chodzi o zarobienie kasy na półproduktach, które są szkodliwe dla zdrowia. Proszę się nie dziwić, jeżeli z zakupionych nasion niewiele wyrośnie. Ale gdy użyjemy środek chemiczny, to wtedy staje się cud i roślinka rośnie. Ponieważ większość sklepów nasiennych, sprzedaje nasiona zmodyfikowane w taki sposób, że bez chemii nie urosną.  Tu chodzi o zbyt nasion i środków chemicznych.

Koncerny chemiczno – spożywcze i powiązani z nimi polscy dystrybutorzy, którym zależy na zalegalizowaniu GMO w Polsce.

Kto obecnie sprzedaje w Polsce GMO i chemię:

swissinfo.ch

Szwajcarski gigant agrochemiczny Syngenta.
Syngenta jest wiodącą światową firmą działającą w branży rolnej. Syngenta powstała w 2000 roku z połączenia Novartis i AstraZeneca. Te ostanie zajmują się produkcją leków i środków chemicznych „ochrony roślin”. Jednymi podtruwają a drugimi „leczą” (w cudzysłowu leczą bo tego nie wiadomo).
Koncern nastawiony jest na produkcję modyfikowanych roślin dla koncernów biopaliw i to jest główna przyczyna lobowania za roślinami genetycznie modyfikowanymi. Nie chodzi tutaj o niedobory żywności na świecie. Jest to ukrywanie prawdziwego celu produkcji tych roślin.
Produkcja i spalanie biopaliwa daje gorszy bilans energetyczny i ekologiczny niż przy produkcji i spalaniu paliw kopalnych. Jest to degradacja środowiska związana z wzrastającym areałem upraw, duże zużycie nawozów sztucznych, nieracjonalna gospodarka produktami roślinnymi. W wyniku produkcji roślin do paliw, zamiast żywności pogłębia się nędzę i głód w krajach Trzeciego Świata.
Rozszerzanie upraw pod produkcję biopaliw, zmniejsza drastycznie tereny tradycyjnie uprawiane. Jest to wielkim zagrożeniem dla środowiska i ma negatywny wpływ dla bezpieczeństwa żywnościowego.
W 2008 roku, koncern Syngenta poniósł straty ze względu na wprowadzone moratoria na uprawy GMO w Europie – opisane jest to tutaj:
http://www.swissinfo.ch/eng/indexSyngenta_struggles_to_shrug_off_GM_concerns.html?cid=979744
Dlatego zmuszony był przenieść się na inne rynki głównie USA oraz trzeciego świata.

Adresy biur Syngenty w Polsce :
syngenta.com
Lista Polskich dystrybutorów: Link
Lista Polskich dystrybutorów warzywa: Link
Uprawy polowe Polska: Link

Następny koncern

Dow AgroSciences: Międzynarodowy koncern Dow AgroSciences LLC z siedzibą w Indianapolis w USA, należący do Dow Chemical Company.
dowagro.com
Lista dystrybutorów zabójczej chemii i modyfikowanej kukurydzy

cdn..

Posted in Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , , | Leave a Comment »

Przyszłość Pożywienia

Posted by Femina Liberata w dniu Lipiec 31, 2011

Przyszłość Pożywienia 1z6

Film ukazuje problem żywności genetycznie zmodyfikowanej jakie niesie konsekwencje jej stosowanie oraz jak wpływa na nasze życie i zdrowie.

Przyszłość Pożywienia 2z6

Przyszłość Pożywienia 3z6

Przyszłość Pożywienia 4z6

Przyszłość Pożywienia 5z6

Przyszłość Pożywienia 6z6

Posted in Gospodarka, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , , , , | 2 Komentarze »

CZYJ INTERES REPREZENTUJĄ ZWOLENNICY GMO?

Posted by Femina Liberata w dniu Lipiec 30, 2011

PRZECIW GMO SĄ:
IZBY ROLNICZE,
KONWENT MARSZAŁKÓW,
SEJMIKI WOJEWÓDZKIE,
KOMITET OCHRONY PRZYRODY PAN, będący szeroką reprezentacją środowisk akademickich kraju,
ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW i EUROPEJCZYKÓW.

CZYJ INTERES REPREZENTUJĄ ZWOLENNICY GMO?
UCHWAŁA Nr II/09/2011Zachodniopomorska Izba Rolnicza opowiada się przeciwko uwolnieniu genetycznie zmodyfikowanych organizmów do środowiska rolniczego Polski…
Dolnośląskie Porozumienie Związków i Organizacji Rolniczych stanowczo przeciwstawia się wprowadzaniu na obszarze Dolnego Śląska genetycznie modyfikowanych odmian roślin…
Podkarpackie Porozumienie Związków i Organizacji Rolniczych w pełni identyfikuje się ze stanowiskiem przyjętym przez Sejmik Województwa Podkarpackiego w dniu 27 września 2004r dotyczącym ogłoszenia na terenie Podkarpacia strefy wolnej od upraw organizmów roślinnych modyfikowanych genetycznie….’
Konwent Marszałków RP stwierdza, że rozpoczęcie upraw roślin modyfikowanych genetycznie może zaszkodzić wizerunkowi polskiej wsi, postrzeganej aktualnie jako producenta zdrowej i ekologicznej żywności o wysokiej jakości…i dalej Konwent pisze: ‘…Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu konsumentów, oczekujących zdrowej i bezpiecznej żywności konieczne jest stwarzanie warunków do produkcji żywności metodami przyjaznymi środowisku…’
Wszystkie Sejmiki Wojewódzkie chcą być wolne od GMO i podpisały odpowiednie uchwały/ rezolucje/stanowiska, które zostały wysłane do Rządu RP.

KOMITET OCHRONY PRZYRODY PAN W OŚWIADCZENIU W SPRAWIE UWALNIANIA DO ŚRODOWISKA ORGANIZMÓW MODYFIKOWANYCH GENETYCZNIE (GMO) pisze o konieczności wprowadzenia MORATORIUM na 15 lat. Dalej KOMITET, będący szeroką reprezentacją środowisk akademickich kraju, podkreśla bardzo poważne potencjalne niebezpieczeństwo związane z uwalnianiem GMO do środowiska. Zwraca uwagę na dające się już stwierdzić realne zagrożenie bioróżnorodności ze strony wprowadzanych do środowiska organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO). W oświadczeniu pisze mi.:

Uwalnianie tego typu organizmów do środowiska może wywołać bardzo poważne i dalekosiężne konsekwencje, których ostateczne rozmiary mogą okazać się daleko bardziej groźne niż dające się obecnie przewidzieć…

APEL DO RZĄDU I POLITYKÓW w sprawie odrzucenia projektu nowej ustawy o nasiennictwie, która otwiera Polskę na uprawy GMO i POWAZNIE ogranicza dostęp do tradycyjnych/regionalnych nasion podpisało w ciągu krótkiego czasu 15 tysięcy wyborców (codziennie przybywa tysiąc podpisów) oraz 160 organizacji reprezentujących tysiące obywateli.

Badania opinii publicznej pokazują, że zdecydowana większość Polaków (podobnie jak inni mieszkańcy Unii Europejskiej) nie chce GMO ani na talerzach, ani w uprawach.

9 krajów Unii Europejskiej wprowadziło zakazy upraw GMO chroniąc swoje rolnictwo i swoich obywateli… a w Polsce ciągle znajdują się zwolennicy tej niebezpiecznej i niesprawdzonej technologii…

CZYJ INTERES ONI REPREZENTUJĄ?
ŻĄDAJMY NATYCHMIASTOWEGO ZAKAZU UPRAW GMO. ŻĄDAJMY ODRZUCENIA nowej propozycji ustawy o nasiennictwie w jej obecnej formie.
Materiały źródłowe:

UCHWAŁA Nr II/09/2011 Walnego Zgromadzenia Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej z dnia 30 czerwca 2011 roku mówi:

‘…Zachodniopomorska Izba Rolnicza popiera stanowisko Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego dotyczące upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych przyjęte uchwałą Nr XXIII/258/05 z dnia 20 czerwca 2005 r…’

http://www.icppc.pl/antygmo/2005/03/dolnoslaska-izba-rolnicza/

http://www.icppc.pl/antygmo/2004/10/podkarpacka-izba-rolnicza/

http://www.icppc.pl/antygmo/2005/10/konwent-marszalkow/

http://www.icppc.pl/antygmo/strefy-wolne-od-gmo/wojewodztwa/

http://www.icppc.pl/antygmo/2010/02/oswiadczenie-komitetu-ochrony-przyrody-pan-w-sprawie-uwalniania-do-srodowiska-organizmow-modyfikowanych-genetycznie-gmo-%e2%80%93-koniecznosci-moratorium-i-wielostronnych-badan/

http://alert-box.org/petycja/

ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi

34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl

http://www.icppc.pl http://www.gmo.icppc.pl http://www.eko-cel.pl

Przeczytaj – „Zmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania globalnych problemów”, autor: Julian Rose http://www.renesans21.pl
źródło: astromaria.wordpress.com
ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Symboliczna akcja pt. „P$L – Partia Sprzedająca Ludowców?”
DLACZEGO?
Rząd PO-PSL chce wprowadzić GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) tylnymi drzwiami ustawą o nasiennictwie!

GMO to dużo więcej zabójczej chemii

PSL zamiast bronić interesu półtora miliona rodzinnych tradycyjnych i ekologicznych gospodarstw twierdzi, że nowy projekt ustawy o nasiennictwie został starannie przygotowany.

Ta propozycja ustawy o nasiennictwie została 1 lipca 2011 przeglosowana przez koalicję PO-PSL . Jest zła z dwóch powodów: po pierwsze – pozwoli ona na prowadzenie w Polsce upraw GMO, po drugie – spowoduje ograniczenie dostępności ziarna siewnego naszych rodzimych odmian uprawnych.

Z treści obowiązującej ustawy o nasiennictwie wykreślono kluczowy zapis w brzmieniu : „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru.” Oznacza to umożliwienie upraw GMO, co w konsekwencji doprowadzi do natychmiastowego i nieodwracalnego skażenia upraw tradycyjnych i ekologicznych.

GMO pozornie bez chemii, wielkie- kłamstwo

Jest to wszystko bardzo pokrętnie skonstruowane, ale w efekcie otrzymujemy przyzwolenie na uprawy GMO, pomimo pozornego zakazu. Dodatkowo — mamy dezinformację społeczeństwa, któremu wmówiono, że nowa ustawa nie pozwoli na uprawy GMO.

Dlatego pytamy posłów z PSL: czy są gotowi wziąć odpowiedzialność za zanieczyszczenie przez GMO polskiej wsi? Czy chcą doprowadzić do upadku półtora miliona rodzinnych, tradycyjnych i ekologicznych gospodarstw; do tragedii rolników, z których wielu oddało na nich głos?

Nie chcemy ziemniaka Amflora

Od Rządu RP domagamy się natychmiastowego wprowadzenia zakazu upraw kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora wzorem innych krajów (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).

Treść APELU dostępna jest na stronie http://alert-box.org/petycja/ .

ORGANIZATORZY:
KOALICJA Polska Wolna od GMO http://polska-wolna-od-gmo.org/ 

Posted in Gospodarka, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , , , , , , , | Leave a Comment »

Masowo wymierają pszczoły

Posted by Femina Liberata w dniu Maj 24, 2011

Masowo wymierają pszczoły. „To przez rolników”

Wymierają nam pszczoły – alarmują właściciele pasiek. I wskazują winnych: rolnicy, którzy masowo stosują środki ochrony roślin nowej generacji.

– Kiedyś zalecaliśmy hodowcom, by wypuszczali pszczoły na pole, dopiero na drugi dzień po oprysku. Dziś przestrzegamy, by robili to dopiero na piąty dzień. Ci, którzy się zastosowali do tych rad, nadal mają pasieki – mówi Tadeusz Sabat, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego.

– Rzeczywiście, pszczół jest mniej – potwierdza Grzegorz Jasina. W jego rodzinie od kilku pokoleń hoduje się pszczoły. – To nie są tylko moje spostrzeżenia, ale też i znajomych pszczelarzy z całego kraju, z którymi mam kontakt. Powodem są między innymi waroza (pasożyt – red.) i nieodpowiedzialnie stosowanie oprysków przez rolników (fot. Maciej Kaczanowski)

Dlaczego pszczoły padają? Przyciąga je kwitnący teraz rzepak i Sabat nie ma wątpliwości: winne są środki ochrony roślin o przedłużonym działaniu (neonikotynoidy – zostają w tkankach rośliny przez cały okres jej wzrostu). – W Niemczech, Francji, na Słowenii i we Włoszech od dwóch lat nie można stosować pestycydów zawierających groźny dla pszczół imidakloprid. Tymczasem, w Polsce jego zastosowanie wciąż rośnie, bo producenci obniżyli ceny – dodaje Sabat.

Według pszczelarzy, ten środek jest 7 razy bardziej trujący niż DDT. Jego wpływ na pszczoły badają m.in. naukowcy z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach. Program badawczy zakończy się dopiero w 2012 r. Wtedy też zostaną opublikowane jego wyniki.

– Problem masowego wymierania pszczół pojawił się kilka lat temu. I narasta. W tym roku pszczelarze też skarżą się na duże straty – przyznaje Zbigniew Kiernicki, prezes lubelskiego Koła Pszczelarzy.

– Cztery lata temu miałem znacząco podtrute pszczoły. Wszystko przez zastosowany oprysk przez nieodpowiedzialnego rolnika – opowiada Grzegorz Jasina, pszczelarz z Lublina. – To było na plantacji malin, na terenie powiatu kraśnickiego, kiedy przywiozłem pasiekę. Rolnik pryskał pole przed godziną 5, ok. 20 metrów od uli. Straciłem pół pasieki.

– Nie wiemy też, jakie pestycydy rolnicy przemycają zza wschodniej granicy, by potem zastosować je na swoich polach – dodaje Stanisław Próchniak z Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie.

Rolnicy stosujący pestycydy, które zabijają pszczoły, są w zasadzie bezkarni. – Pomagamy pszczelarzom w uzyskaniu odszkodowania, ale nie jest to łatwe. Najpierw trzeba wskazać winnych – mówi Próchniak – Ostatnio był taki przypadek w Zygmuntowie w gminie Rybczewice. Pszczoły leżały na polach, sprawa się nawet o prokuraturę oparła. Nie udało się jednak ustalić, czym plantacja została opryskana. A wystarczyłoby, żeby rolnicy przestrzegali prawa i prowadzili ewidencję. W ustawie o ochronie roślin jest jasno napisane, co, kiedy i czym wolno pryskać! – tłumaczy.

– U nas pszczoły nie giną – cieszy się Weronika Surmacz z Pasieki Wędrownej Miodzio z Zawadki na Roztoczu. – Ale problem znam. Niedawno nawet wysyłaliśmy matki do Piask, bo tamtejszy pszczelarz stracił swoje pszczoły, gdy sąsiad opryskał rzepak.

Dlaczego giną?

• Wcześniej pszczoły zaczęły masowo wymierać w krajach, gdzie stosuje się dużo chemicznych środków ochrony roślin, m.in. w USA, Chinach (tam ludzie ręcznie zapylają kwiaty), Francji, Niemczech. Specjalistom nie udało się jednoznacznie wskazać przyczyny.

• Szacuje się, że w Europie populacja pszczół spadła o około 50 proc. To niepokojące, bo blisko jedna trzecia produktów spożywczych jest zależna od zapylania przez te owady. Hipotez jest kilka: stosowane w uprawach pestycydy, choroby i pasożyty (waroza), zubożenie pszczelej diety. Teoria o wpływie masztów telefonii komórkowej na orientację pszczół w terenie została obalona.
dziennikwschodni.pl – Agnieszka Mazuś

oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Tylko niewielka ilość substancji działa na roślinę, około 10-20%. Reszta dostaje się do gleby lub paruje. Wbrew rzekomej nieszkodliwości pestycydów, są one często silnie trujące i czasami rakotwórcze, także dla człowieka. Po dostaniu się do gleby i mieszając z innymi pierwiastkami mogą się stać jeszcze bardziej niebezpiecznymi substancjami, i ponad to mają możliwość krążenia po ekosystemie.

Po wielu badaniach okazuje się ze szkodniki uodparniają się na działanie pestycydów, a naturalni wrogowie szkodników tacy jak pająki czy biedronka giną poddane ich działaniu. W taki oto sposób wręcz pomagamy w zwiększeniu liczebności szkodników.

Największym użytkownikiem pestycydów są Stany Zjednoczone. Badania wykazały że na dzień dzisiejszy, jedna tona nawozu działa 2x gorzej niż 20 lat temu. Specjalnie wyhodowane rośliny nie potrafią już korzystać z naturalnych składników zawartych w glebie, które dała im natura. Zanim zaczęto stosować chemikalia na tak dużą skalę, 30% plonów pochłaniały szkodniki. Teraz, przy tak intensywnym ich stosowaniu nic się z tego nie zmieniło.

Szkody wynikające z stosowania pestycydów są tak wielkie ze niestety jest już za późno na jakiekolwiek zmiany. Rośliny które teraz hodujemy są słabsze niż ich poprzedniki, mimo wspaniałych zdobyczy techniki którymi obecnie dysponujemy. Karanie za nadużycia w stosowaniu substancji szkodliwych mogło by pomóc. Ponieważ substancje te zawarte w roślinach które spożywamy, szkodzą naszemu zdrowiu, powodując liczne alergie i stany uczuleniowe. W pewnym momencie rośliny uzależniły się od tych nawozów jak od narkotyku i nie znają już innej możliwości obrony niż tylko z pomocą takich „ulepszaczy”.

Stosowane do pestycydów “bierne” składniki często są badane w mniejszym stopniu niż aktywne składniki owadobójcze. Ponieważ określone składniki środków ochrony roślin są utajnione z powodu “tajemnicy handlowej”, ich producenci nie mają obowiązku upubliczniać ich składu chemicznego”

Napisy na produkowanych pestycydach często nie są zgodne z rzeczywistością. Tam gdzie są stosowane całkowicie niszczą wszystkie owady w tym pszczoły.

Innym ważnym problemem jest wprowadzanie na nasz rynek upraw GMO a za nimi Herbicydu Roundup – który jest trucizną od lat sprzedawaną we wszystkich sklepach ogrodniczych w Polsce. Kupują go nieświadomi ludzie do zwalczania chwastów na działkach i w ogródkach przydomowych, stosują go również rolnicy. Więcej…

http://icppc.pl/antygmo/pliki/ulotka_koalicji.pdf

źródła:  icppc.pl; ecoportal.com

Posted in Ekologia, Zdrowie, Żywność | Otagowane: , , , , , , , | Leave a Comment »

Niebezpieczny patogen w genetycznie modyfikowanych roślinach!

Posted by Femina Liberata w dniu Marzec 7, 2011

List otwarty profesora Dona Hubera w sprawie nowego patogenu powstałego w wyniku modyfikacji genetycznych
Napisany przez icppc, data: 01.03.2011r.
źródło:
http://www.i-sis.org.uk/newPathogenInRoundupReadyGMCrops.php
Emergency! Pathogen New to Science Found in Roundup Ready GM Crops?

Farm and Ranch Freedom Alliance (organizacja utworzona w celu ratowania gospodarstw rodzinnych w USA i kierowana przez Judith McGeary) opublikowała list otwarty Dona Hubera – emerytowanego profesora Purdue University do amerykańskiego sekretarza rolnictwa Toma Vilsacka. List zawiera ostrzeżenie o „nieznanym dotąd w nauce” patogenie, który został odkryty przez “zespół uznanych specjalistów zajmujących się światem roślin i zwierząt”.

List został najwyraźniej napisany, zanim 1 lutego br. Vilsack ogłosił swoją decyzję zezwalającą na nieograniczone uprawianie genetycznie zmutowanej odmiany alfalfa, a intencją listu było przekonanie Sekretarza Rolnictwa do wdrożenia moratorium, zamiast deregulacji dla odmian odpornych na działanie Roundupu (oznaczanych RR).

Nowy patogen ma prawdopodobnie związek z wszechobecnymi dzisiaj chorobami; takimi jak syndrom nagłej śmierci soi (SDS) oraz fuzarioza kukurydzy. Jednak najbardziej niepokojące są dane o jego wpływie na inwentarz żywy. Huber odnosi się do „ostatnich raportów mówiących o ponad 20% poziomie bezpłodności u jałówek i poronieniach u bydła na poziomie 45%”.

„To może być zapowiedź koszmaru związanego z inżynierią genetyczną, przed którym niektórzy uczeni (w tym moja skromna osoba) ostrzegali przez lata (3) (zob. Genetic Engineering Dream or Nightmare, ISIS publication), a którym jest: niezamierzone stworzenie nowego patogenu poprzez rekombinację i horyzontalny transfer genów.

W podsumowaniu Huber stwierdza: “Badałem patogeny roślin przez ponad 50 lat. Obecnie obserwujemy nienotowany trend wzrostowy w ilości chorób oraz innych zaburzeń roślin i zwierząt. Ten patogen może być pomocny dla zrozumienia i rozwiązania problemu. Zasługuje on na natychmiastową uwagę i poświęcenie na to dużych nakładów, co pozwoli być może uniknąć generalnego upadku kluczowego elementu systemu naszego rolnictwa.

Co jest nie tak z naszą żywnością – Birke Baehr (PL)

Birke Baehr: przyszły rolnik ekologiczny.
Birke Baehr chce, abyśmy wiedzieli, jakie jest nasze jedzenie, skąd pochodzi i co w nim jest.
W wieku 11 lat zaplanował karierę jako rolnik ekologiczny. W wieku 9 lat, podczas podróży z rodziną i bycia „edukowanym w drodze” Birke Baehr rozpoczął swoje badania nad zrównoważonymi i ekologicznymi praktykami rolniczymi, takich jak kompostowanie, wermikultura (produkcja humusu), przetwórstwo i przechowywanie żywności. Wkrótce odkrył swoją druga pasję: nauczanie innych – szczególnie jego rówieśników – o szkodliwości uprzemysłowionego system żywnościowego i o alternatywach wobec niego . Przemawiał on na TEDxNextGenerationAsheville w 2010 roku. Baehr jest wolontariuszem w Humane Society i uwielbia pracę ze zwierzętami.
Za www.stopcodex.pl/media/zywnosc-jakosc-glod-rozwiazania

Posted in Zdrowie | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Leave a Comment »